Oś czasu
  • Do 1914
  • 1914-1918
  • 1918-1939
Dzienniki

Wybór i opracowanie, redakcja: Agnieszka Knyt

Konsultacja historyczna, posłowie, przypisy: prof. dr hab. Janusz Odziemkowski

Opracowanie graficzne: rzeczyobrazkowe.pl

Warszawa 2015, wydanie I
Wydawca: Ośrodek KARTA
Oprawa: miękka ze skrzydełkami, 424 strony
ISBN 978-83-64476-24-2

Z serii: Świadectwa XX wiek

Zawadiaka. Dzienniki frontowe 1914–1920

bezpłatny podcast: Listy z frontu

Jerzy Konrad Maciejewski

 

Opis książki

„Najlepsza książka historyczna 2015 roku” w konkursie „Historia zebrana” w kategorii „W rolach głównych”

Nominacja w konkursie Nagród Historycznych POLITYKI 2016 w kategorii „Pamiętniki i wspomnienia”

Nie było w Polsce wielu ludzi, którzy z takim oddaniem relacjonowaliby na bieżąco kolejne etapy naszej historii. Regularne zapisy dziennikowe Maciejewski zaczął prowadzić jako 16-latek, całe świadectwo jego życia to wielotomowy zbiór rękopisów oraz dorobek dziennikarski i pisarski. Książka ta zawiera najważniejsze fragmenty dzienników i wspomnień, opisujące przygody Autora na froncie i na tyłach w czasie najtrudniejszym dla Polski – gdy przez Rzeczpospolitą przetaczały się kolejne wojska, aż do ostatecznego ustalenia granic w 1921 roku. Pełny opis

Pełny opis

„Na śniegu leży rozciągnięty bolszewik: w butach z ostrogami (pewnie oficer), obnażony w pasie, dookoła krew, smagłe ciało przewinięte czerwonawym bandażem, żyje. Jeden z żołnierzy 4 kompanii zaczyna ściągać mu buty. Nie chcą złazić. Brutalnie opiera swoją nogę w kroku rannego i ciągnie… Ranny stęknął. „A ty, sk…synie, żyjesz?!” – dwie kule w łeb skończyły jego żywot i buty w końcu zdjęto.”

(Zalatyczówka, 23 lutego 1920)

„Po co ta wojna?! Odbieramy Kresy? Ależ na tych „Kresach” 80 procent ludności to Rusini, Żydzi lub Rosjanie, a więc – wrodzy. Gdybym nie był żołnierzem, zostałbym anarchistą.”

(Szczodrowa, 30 marca 1920)

„Nie wiedziałem, dokąd się skierować. W hollu postawiłem ją na podłodze, później usiłowałem ułożyć na ziemię. Broniła się, w trakcie zmagań omal nie przewróciła jakiejś drabiny, dużych sprzętów stojących przy ścianie. W końcu uległa, oddała mi się, stojąc.”

(Szczodrowa, 1 kwietnia 1920)

„Obejrzałem się rozpaczliwie w tył. Wszystko przepadło! Trzeba się cofać! Gdzie porucznik? Zobaczyłem go rozciągniętego na wznak na ziemi. Przystawił browning do skroni. „Panie poruczniku, co pan robi?!” Zwrócił na mnie zamglone spojrzenie. „Ranny jestem – rzekł z uśmiechem i pociągnął za cyngiel.”

(Milatyn Nowy, 5 września 1920)

Inne z serii: Świadectwa XX wiek

Pakiet książek Konspiracja warszawska Dziennik sprzeciwu Litosfera Pakiet książek Czernawinów Żona „szkodnika” Zapiski „szkodnika” Dziennik ankarski Narrator rzeczywistości Zamojszczyzna. 1918–1959 Umysł niepodległy Trochę szczęścia Siła bezsilnego Droga na Północ

Zobacz wszystkie...

promo

3 w magazynie

Kup e-booka